czwartek, 14 marca 2013

prolog.


"Tak to już dzisiaj. Ostatni dzień szkoły. Nareszcie odetchnę z ulgą i będę miała 2 miesiące wolnego. W końcu wyprowadzę się z domu i zacznę nowy rozdział w życiu. Może poznam jeszcze do tego jakiegoś fajnego chłopaka. Zauważyłam,że ten cały Niall czy jak mu tam zarywa do Ivy. Mam nadzieje,że nie okaże się jakimś dupkiem."- Własnie kończyłam moją poranną notatkę w pamiętniku. zaraz przyjdzie Ivy i pójdziemy razem do szkoły. Wstałam z łóżka i poszłam ubrana i gotowa na dół po poranne śniadanie. Oczywiście w domu nikogo nie ma. Mama już jest w swojej korporacji a tato jest teraz w Kanadzie u rodziny. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Podbiegłam do przedpokoju i otworzyłam je. O dziwo nie była to Ivy tylko kurier.
-Paczka to pani Neomi Clark.-powiedział stary mężczyzna.
-Tak to ja.-uśmiechnęłam sie.
-Wiec proszę o podpis tutaj,że dostarczyłem pani przesyłkę.
Podpisałam paczkę, podziękowałam panu i zamknęłam drzwi. Od razu otworzyłam paczkę. Było to niewielkie pudełko. Ściągnęłam przykrywkę i wyciągnęłam z niego zawartość. To co tam ujrzałam,zszokowało mnie ... 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

TAKI TAM PROLOG . XD TERAZ LECĘCIĘ UCZYĆ . JUTRO 1 ROZDZIAŁ :) 
SEE YOU SOON  .

1 komentarz: